20 lipca 2015 roku Stephen Hawking ogłosił nowy projekt związany z poszukiwaniem pozaziemskich cywilizacji w kosmosie. Wprawdzie od kilku lat ten wybitny naukowiec wielokrotnie mówił o swoich obawach związanych z Obcymi, którzy mogą zagrozić ludziom i Ziemi, teraz jednak uważa, że mimo wszystko należy ich szukać

Fizyk stwierdził, że ludzkość ma na swoim koncie wiele strasznych historii – masakr kultur, które były mniej zaawansowane technologicznie, czego przykładem może być historia kolonizacji obu Ameryk. Dlaczego w przypadku obcej cywilizacji miałoby być inaczej? Zaawansowana cywilizacja zapewne nie miałaby żadnych problemów, aby unicestwić gatunek ludzki.

Ogłoszony projekt nazywa się „Breakthrough Listen” („Przełomowy Nasłuch”). Stephen Hawking weźmie w nim udział wspólnie z rosyjskim miliarderem – Jurijem Milnerem. Nowy projekt ma być swego rodzaju następcą słynnego SETI (Search for Extraterrestrial Intelligence) – programu, w ramach którego przez kilkadziesiąt lat poszukiwano kontaktu z pozaziemskimi cywilizacjami poprzez namierzanie sygnałów radiowych i świetlnych sztucznie wytworzonych, pochodzących z przestrzeni kosmicznej, a niebędących dziełem człowieka. SETI, którego współzałożycielem jest Carl Sagan, był początkowo programem finansowanym przez rząd USA – obecnie już nie jest. W ramach SETI NASA miała różne inne podprojekty, które realizowane były w późnych latach 70., na początku lat 80. i początku lat 90. Wszystkie one miały swoje własne budżety, w końcu zostały jednak anulowane przez kongres USA. Obecnie SETI Institute opiera się wyłącznie na finansowaniu z uniwersytetów, organizacji prywatnych i darowizn publicznych. Według Jilla Tartera, amerykańskiego astronoma i byłego dyrektora Centrum SETI Research, od 2012 roku potrzeba około 2 mln dolarów rocznie, aby utrzymać badania w SETI Institute i około 10 razy więcej na sfinansowanie wszystkich rodzajów aktywność realizowanych w ramach SETI na całym świecie.

Hawking firmuje nowy program swoim nazwiskiem, rosyjski inwestor natomiast zamierza wlożyć w niego 100 milionów dolarów. Jurij Milner inwestował dotąd w inne projekty, w tym w Facebooka, Twittera, Spotify, Zynga  czy Groupona, a nawet w polską Nasza Klasę. Milner twierdzi jednak, że jego główną pasją jest nauka, z tego powodu trzy lata temu ufundował nagrodę naukową Breakthrough Prize, przyznawaną w takich dziedzinach, jak: nauki o życiu, fizyka fundamentalna oraz matematyka. Do stycznia 2015 roku przeznaczył na nią łącznie 170 milionów dolarów. Warto też pamiętać, że Milner jest absolwentem fizyki na Uniwersytecie Moskiewskim, zrobił także doktorat w Instytucie Fizyki Jądrowej PAN w Moskwie.

W ramach trwającego 10 lat programu za pomocą najnowszych i najnowocześniejszych narzędzi, w tym komputerów, oprogramowania i radioteleskopów, odbywać ma się poszukiwanie sygnałów od obcych cywilizacji – zarówno organicznych, jak i sztucznych inteligencji (będących pozostałością cywilizacji, które już wyginęły).

Nowe poszukiwania mają się odbywać na znacznie większą skalę niż obecnie trwające, czemu dopomóc ma lepsze finansowanie. W projekcie wykorzystane zostaną jedne z największych radioteleskopów na świecie – Green Bank Telescope w USA oraz Parkes Telescope w Australii. Radioteleskopy obejmą ogromny obszar nieba i mogą osiągnąć kilka tysięcy razy większą czułość oraz badać dużo szersze spektrum fal radiowych – od 0,7 do 4,2 GHz. Jednocześnie Automated Planet Finder (APF), teleskop znajdujący się w obserwatorium Jamesa Licka w Kalifornii, wykrywający planety krążące wokół innych gwiazd, będzie poszukiwać na niebie śladów laserowych transmisji danych. Jego najnowszy i supernowoczesny instrument – spektrometr Levy’ego – jest idealnym urządzeniem do poszukiwania komunikacji laserowej w zakresie światła od bliskiego podczerwieni do bliskiego ultrafioletu. Instrumenty te są tak czułe, że mogą wykryć światło laserowe, wytworzone przez obce cywilizację, na odległościach międzygwiezdnych.  

Autorzy projektu twierdzą, że doskonale zdają sobie sprawę, że projekt jest obarczony dużym ryzykiem niepowodzenia, ale jednocześnie wierzą, że takie odkrycie może odmienić naszą historię. Twierdzą, że jeśli w promieniu tysiąca gwiazd jakakolwiek cywilizacja nada sygnał radiowy o mocy zwykłego radaru lotniczego, to im uda się go w stanie odkryć. Wszelkie zebrane w ramach programu dane mają być udostępnione publicznie tak, aby każdy poszukiwacz obcych cywilizacji mógł sam spróbować swoich sił w ich poszukiwaniu. Dla pierwszej osoby, której uda się znaleźć ślad istnienia obcych przewidziana jest nagroda w wysokości miliona dolarów.

 

Opracowano na podstawie:

Stephen Hawking and russian billionaire launch $100 million search for alien life

Stephen Hawking: Intelligent Aliens Could Destroy Humanity, But Let's Search Anyway

 

Więcej informacji na stronie:

Breakthrough Initiatives

Kosmos. Fot. Pixabay
Słowa kluczowe (tagi):